On Thu, 12 Nov 2009 10:50:35 +0100, Atlantis wrote:
>Tylko najciekawsze jest tutaj to, ze zwykle gdy czyta sie wypowiedzi
>ludzi ze srodowiska na ten temat padaja w nich magiczne slowa: "moga",
>"byc moze", "jest to mozliwe", "w pewnym stopniu" i tak dalej. Jednak
>udowodnienie z cala pewnoscia owej szkodliwosci, "zmierzenie" jej jakos
>wyjsc nie moze.
No bo w tym wlasnie problem - nie zabija od razu, ani w godzine, ani w
5 minut.
Ale dasz glowe ze po 20 latach nie podnosi ryzyka bialaczki czy raka
mozgu trzykrotnie ?
>Tymczasem srodowisko naukowe nie ma takich problemow z wieloma innymi
>czynnikami o ktorych WIEMY, ze sa chorobotworcze, a pomimo tego
>tolerujemy je w swoim otoczeniu: smog (ten tradycyjny, samochodowy),
>promieniowanie UV (to, ktore co roku w duzych ilosciach zwyklismy
>przyjmowac wylegujac sie na plazy) albo dym tytoniowy.
Z niektorymi sie jednak walczy.
>To jest wlasnie najsmieszniejsze w przypadku protestujacych mieszkancow
>wsi. Pali taki paczke papierosow dziennie, dom ma kryty azbestem, dieta
>wrozy mu miazdzyce na stare lata ale on WIE, ze zabije go rak wywolany
>przez "promieniotworcza wieze". ;)
Ojciec zyl tak samo i raka nie mial :-)
J.
|